Podobnie jak przed dwoma tygodniami - przygotowałem dla Was dwie godziny z rytmiczną muzyką elektroniczną. Będą utwory typowo taneczne, a także te bardziej eksperymentalne i mroczne. Ale wszystkich warto słuchać na sprzęcie z dobrym basem.
Tym razem będziemy grać muzykę przyjazną radiu (ang. radio friendly). Czyli piosenki lekkie, przyjemne i wpadające w ucho - balansujące gdzieś na granicy popu i rocka. Ale oczywiście wszystko w granicach dobrego smaku statystycznego hipstera.
Jubileuszowe, okrągłe wydanie "Szafy" uczcimy solidną porcją gitarowego jazgotu. Przygotowałem dla Was rekordową liczbę jedenastu albumów, wypełnionych ciężkimi dźwiękami przesterowanych sześciu strun, przeplatanych wściekłym pokrzykiwaniem wokalistów obu płci.
W taki upał nie zamierzam Was przemęczać muzyką. Przed nami dwugodzinny odpoczynek po niedzielnym obiedzie - przy stosownych dźwiękach folku, R&B i elektroniki.