poniedziałek, 31 stycznia 2011

Szafa Lesiaka #121 (30 I) - tracklista

  1. Twin Shadow - When we're dancing
  2. José Torres y Salsa Tropical - Tiki tiki
  3. Yazzbot Mazut - Lama owca
  4. Andrzej Serafin - Powrót do światła
  5. Stereolab - Everybody's weird, except me
  6. Stereolab - Aelita
  7. Danny Bow - The music (Intro)
  8. Danny Bow - Heartlock
  9. L.Stadt - Fashion freak
  10. Carlos Santana - While my guitar gently weeps <ft. India.Arie & Yo-Yo Ma> [The Beatles cover]
  11. Carlos Santana - Photograph <ft. Chris Daughtry> [Def Leppard cover]
  12. Carlos Santana - Riders on the storm <ft. Chris Bennington & Ray Manzarek> [The Doors cover]
  13. Carlos Santana - Little wing <ft. Joe Cocker> [Jimi Hendrix cover]
  14. MIA - Steppin' up
  15. MIA - It takes a muscle [Spectral Display cover]
  16. MIA - Meds and feds 
  17. MIA - Tell me why
  18. Antony & The Johnsons - Thank you for your love
  19. Jazzpospolita - Laszlo and cousins
Z płyt:
  • Twin Shadow "Forget" 
  • José Torres y Salsa Tropical "Torres Salsa Carnaval" 
  • Yazzbot Mazut "Mazut Mazut" 
  • Andrzej Serafin "LSD" 
  • Stereolab "Not Music" 
  • Danny Bow "Frozen Memories" [SSIJ]
  • L.Stadt "EL.P" 
  • Carlos Santana "Guitar Heaven: The Greatest Guitar Classics of All Time" 
  • MIA "/\/\ /\ Y /\" 
  • Antony & The Johnsons "Thank You For Your Love" 
  • Jazzpospolita "Almost Splendid" 

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Co w najbliższej "Szafie"? (30 I)

  • ostry karnawałowy wjazd w rytmach latino
  • dla wymagających: jazz + yass + blues
  • dla wylansowanych: post rock + eksperymentalny pop
  • klimatyczne bity
  • łodzianie flirtujący z deską surfingową

niedziela, 23 stycznia 2011

Szafa Lesiaka #120 (23 I) - tracklista

  1. Twin Shadow - Tyrant destroyed
  2. Twin Shadow - At my heels
  3. Twin Shadow - Tether beat
  4. Twin Shadow - Forget
  5. Gonjasufi - Candylane [Bibio RMX]
  6. Gonjasufi - Kobwebz [Jeremiah Jae RMX]
  7. Gonjasufi - She's gone [Oneohtrix Point Never RMX]
  8. Girl Talk - Oh no
  9. Girl Talk - Let it out
  10. Girl Talk - That's right
  11. Girl Talk - Triple double
  12. Girl Talk - Every day
  13. Emerald - Johnny Cash [clean version]
  14. Emerald - Kapitan Maciejewicz
  15. Emerald - Dziwka
  16. Emerald - Al Kola
  17. Emerald - Krótka piosenka o miłości
  18. Emerald - Tarantino Introoz
  19. Emerald - Żegluj, mój kapitanie
  20. Nook - Our class [album version]
  21. Vavamuffin - Z samego dna
  22. AromaHue - Closer
  23. Towary Zastępcze - Luna [live]
  24. Towary Zastępcze - Skorpion [live]
Z płyt:
  • Twin Shadow "Forget"
  • Gonjasufi "The Caliph's Tea Party" 
  • Girl Talk "All Day"  [SSIJ]
  • Emerald "Fiński Nóż" 
  • Nook "The Stand" 
  • Vavamuffin "Mo' Better Rootz" 
  • AromaHue "Promo" 

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Co w najbliższej "Szafie"? (23 I)

Remiksy, elektronika... i trochę bardziej tradycyjnych gitar:
  • lata '80. w wersji indie
  • remiks-album hip-hopowego jogina
  • mash-upy!
  • punki pod żaglami
  • post-grunge w wydaniu krajowym

niedziela, 16 stycznia 2011

Szafa Lesiaka #119 (16 I) - tracklista

  1. Anna Gadt - Gentle Rain [Diana Krall cover]
  2. Warpaint - Warpaint
  3. Warpaint - Baby
  4. British Sea Power - Cleaning out the rooms
  5. Kapela Kota - Izajasz 55 [SSIJ]
  6. Kapela Kota - Drzewa
  7. Kapela Kota - Dziękujcie
  8. Kapela Kota - Wróbel
  9. Kapela Kota - Modlitwa Ezechiasza
  10. Kapela Kota - Kto się w opiekę...
  11. Kapela Kota - Wyprawa po słowa
  12. Snowing - Malk it
  13. Snowing - So I shotgunned a beer and went back to bed
  14. Snowing - Damp feathers
  15. XIII. Století - Into the Garden of Delight [live]
  16. XIII. Století - Fatherland [live]
  17. XIII. Století - Shelley [live]
  18. XIII. Století - Absinth [live]
  19. XIII. Století - Justýna [live]
  20. Kind Off - Dancing colours [1st mix] [SSIJ]
  21. Kind Off - What have to be [1st mix] [SSIJ]
Z płyt:
  • Anna Gadt "Still I Rise" 
  • Warpaint "The Fool" 
  • British Sea Power "Zeus" 
  • Kapela Kota "Wyprawa Po Słowa" 
  • Snowing "I Could Do Whatever I Wanted If I Wanted" [SSIJ]
  • XIII. Století "Nocturno" 

sobota, 15 stycznia 2011

Top 2010 #4: Top 10 płyt 2010

Czas na czwarty i ostatni ranking podsumowujący rok 2010.
Jak łatwo się domyślić, będzie to zestawienie dziesięciu najlepszych płyt. Już nie płyt tygodnia z Żaka, ale wszystkich wydawnictw, których miałem przyjemność słuchać w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Mimo to, tu też będzie parę dubli.
Za to pojawi się także kilka wyróżnień przyznanych poza "finałową dziesiątką"



10. Łańduch & Soarski "Zremiksowany Król" [SSIJ]
Teledysk [Soarski RMX]
Ł+R+W=2009 [Soarski RMX] <ft. Rado Radosny & Walles>
Fani hip-hopu zapewne zaprotestują, że w tym roku było wiele lepszych płyt z tego nurtu i łódzkiemu MC miejsce 10. się nie należy. Być może, ale ja hip-hop - choć lubię - to serwuję sobie bardzo wybiórczo.
Poza tym, w myśla motta inż. Mamonia - "mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem" - "Król" z nowymi bitami tym bardziej przypadł mi do gustu.
Nie rewolucja, a raczej solidne rzemiosło. Znajome teksty z odświeżonymi instrumentalami. Oto tajemnica sukcesu tej płyty.


9. Spiritual Front "Rotten Roma Casino"
German boys
Sad almost a winner
Ta rzymska formacja miała na dobrą sprawę zarezerwowane miejsce w Top 10 jeszcze przed wydaniem płyty. Po doskonałym "Armageddon Gigolo" z 2006 roku po prostu nie mogło być inaczej. Ale jednocześnie 9. lokatę mogę uznać za rozczarowanie roku.
Pozornie na "Rotten Roma Casino" jest wszystko, za co ich uwielbiam - mieszanka neo-folku z tangiem, akustyczne tło i nieprzyzwoite teksty, śpiewane angielszczyzną z wyraźnym włoskim akcentem. Z drugiej strony - jest to materiał mocno ugrzeczniony, a przez to pozbawiony pazura.
Spiritual Front zbyt długo kazali czekać na premierę tej płyty, bo stosować wobec niej taryfę ulgową.
Ale mimo kilku zbyt polukrowanych ballad, nadal jest to materiał niepowtarzalny i na bardzo wysokim poziomie.

8. Emerald "Fiński Nóż"
Johnny Cash
Al Kola
Ta płyta to spora niespodzianka - również dla mnie. Znaleziona przypadkowo w żakowej płytotece, trafiła na 8. miejsce dosłownie w ostatniej chwili.
Spodziewam się, jakie kontrowersje może wzbudzić. Bo nie wszyscy lubią punkowe klimaty, a jeszcze więcej przeciwników mają szanty. Na dodatek połączenie obu tych stylistyk spowoduje, że do Emeralda zniechęci się część fanów zarówno punk rocka, jak i żeglarskich piosenek.
Na przekór temu wszystkiemu, "Fińskiego Noża" słucha się znakomicie. Sprzyjają temu gitarowa energia, marynarski humor i duża dawka celtyckiego folku.
Jest to płyta zarówno dla wilków morskich, jak i szczurów lądowych, odwiedzających raz w roku Mazury.


7. Pendulum "Immersion"
Self vs self <ft. In Flames>
[Encoder]
Kolejny album, który w zasadzie miał zapewnione miejsce w tym podsumowaniu jeszcze przed premierą płyty. Pendulum lubię i już. Od dawna. Głównie za śmiałe łączenie drum'n'bassu z gitarami, wbrew niezadowoleniu obu frakcji muzycznych.
Akurat w przypadku sekstetu z Perth nie przeszkadza mi, że od kilku lat tkwią w samodzielnie wyżłobionej niszy gatunkowej. Faktycznie, słuchając "Immersion" można w kilku miejscach odnieść wrażenie, że Australijczycy zaczynają zjadać swój ogon. Malkontentom przeciwstawiam jednak mocne punkty płyty: "Self vs self" nagrany z deathmetalowym (!) In Flames, elektropopowy wręcz "Encoder" czy monumentalny, dwuczęściowy "The island".


6. Strachy Na Lachy "Dodekafonia"
Dziewczyna o chłopięcych sutkach
Radio Dalmacija
Solowy projekt lidera Pidżamy Porno może niektórym zalatywać obciachem (podobnie, jak i cały nurt student rocka, do którego Strachy Na Lachy są zaliczane), ale niewiele poradzę na to, że od chwili powstania w 2002 roku śledzę ich karierę i ich twórczość - czasem mniej, czasem bardziej - po prostu lubię.
"Dodekafonia" nie przynosi hitów w stylu "Krwi z szafy" czy "BTW". Jest za to wydawnictwem spójnym, w większości trzymającym bardzo wysoki poziom.
Muzycznie pilski sekstet nadal podąża tu swoją ścieżką, grając połączenie rocka, punky reggae, folku i poezji śpiewanej. Tradycyjnie znajdziemy w tekstach na "Dodekafonii" sporo nawiązań do literatury i charakterystycznych środków stylistycznych.
Posłuchajcie, jeśli nie reagujecie alergicznie na wokal Krzysztofa Grabowskiego.


5. Dwa Sławy "Nieśmiertelna Nawijka Dwusławowa" [SSIJ]
A zakład?
In blanco
Druga płyta hip-hopowa w zestawieniu i druga produkcja od ludzi związanych z Uśpionym Miastem.
W tym miejscu powinna właściwie znaleźć się "Muzyka Kozacka" - drugi studyjny krążek łódzkiego duetu. Ale chłopaki przesuwają jego premierę od kilku miesięcy. W zamian rzucili wyczekującym słuchaczom nagrany na szybko mixtape.
Jeśli takie rzeczy powstają - jak zapewniają muzycy - w miesiąc, to chyba mamy rozstrzygnięte 1. miejsce w Top 2011. O ile oczywiście "Muzyka Kozacka" do tego czasu się ukaże...
Tymczasem Radek i Jarek nadal trzymają wysoki poziom: rewelacyjne humorystyczne teksty, oparte na zabawie słowem; słuchanie ich w autobusie grozi dziwnymi spojrzeniami współpasażerów, zaniepokojonych Waszym głupim uśmiechem (sprawdzone i potwierdzone!).
Bity są co prawda "kradzione" (od 20syl), ale jest to zbrodnia w białych rękawiczkach - podkłady są starannie dobrane, a przy tym lekkie i melodyjne.
I - co ważne - artyści udostępniają swoją twórczość calkowicie za darmo.


 4. Henrik José "The Little Things" [SSIJ]
The little things
We own this thing
Ten krążek - w przeciwieństwie do dołączonych w ostatniej chwili Dwóch Sławów - był pierwszym, który zakwalifikowałem do Top 2010.
Przez prawie rok mało kto był w stanie zagrozić Szwedowi w utrzymaniu wysokiej lokaty.
Nic w tym dziwnego - spokojne, elektropopowe kompozycje bronią się znakomicie. Delikatne klawisze, łagodny bit i ciepły wokal Henrika nadają tej EPce wyjątkowego, kameralnego charakteru.
Ten minialbum to znakomity przykład na to, że czasem lepiej jest nagrać mniej, a lepiej.


3. Muchy "Notoryczni Debiutanci"
Po opis płyty poznańskich owadów zapraszam do poprzeniego zestawienia









2. The Automatic "Tear The Signs Down"
Tear it down
Interstate
Kolejna "wakacyjna" (przynajmniej w moim odczuciu) płyta.
Niby nic specjalnego - niemodny już od kilku lat indie-rock. A jednak - autorzy "Monstera" i "Recover" pokazują, że nawet z tak wyeksploatowanego gatunku można jeszcze wiele wyciągnąć. Posłuchajcie tylko riffu otwierającego "Tear it down".
Reszta albumu jest nagrana według sprawdzonej recepty: energia, melodia, przebojowość. Tylko tyle i aż tyle.


1. Robyn "Body Talk pt. 3"
Przy Robyn należy Wam się parę słów wyjaśnienia. Szwedzka wokalistka pojawiła się już w zestawieniu żakowych płyt tygodnia. Ale tam omawiałem album długogrający, wieńczący serię trzech minialbumów "Body Talk".
Z kolei na czele mojego prywatnego Top 10 wylądowała jedna z trzech wspomnianych EPek, wydanych w tym roku.
Reszta bez zmian - taneczna elektronika + łatwo rozpoznawalny głos Robyn = 5 rewelacyjnych piosenek.